rozpoznanie: Zespół Edwardsa, wada serca
Jest pod opieką Hospicjum Domowego od lipca 2016 roku.
Anitka przyszła na świat w 2016 roku. Choć pierwsze chwile po porodzie były dramatyczne, jej stan z czasem się ustabilizował. Wtedy jednak rodzina otrzymała wyniki badań genetycznych, które brzmiały jak wyrok: rzadka i nieodwracalna wada Zespół Edwardsa (trisomia 18). Prognozy lekarzy były bezwzględne. Słyszeli, że córka będzie głęboko upośledzona psychofizycznie, nie będzie chodzić, mówić, ani nawet nawiązywać kontaktu. Statystyki medyczne były równie bezlitosne: większość dzieci z tą wadą żyje zaledwie miesiąc, rzadko rok. Diagnoza zdruzgotała całą rodzinę, a lekarze nie dawali złudnych nadziei.
Anitka jednak postanowiła napisać własną historię. Kto jak nie ona?
Pierwsze tygodnie życia dziewczynka spędziła w szpitalu, gdzie jej stan zmieniał się jak w kalejdoskopie. Gdy w końcu udało się go ustabilizować, Anitka została wypisana pod skrzydła Hospicjum Stacjonarnego, a po kolejnych tygodniach mogła wreszcie wrócić do domu, wciąż pod czujną opieką Hospicjum lecz już Domowego gdzie pozostaje aż do dnia dzisiejszego.
Dzięki codziennej, intensywnej rehabilitacji Anita robi postępy, które wprawiają w osłupienie nawet lekarzy. Wbrew zapowiedziom jest niezwykle radosną i kontaktową dziewczynką. Kocha ludzi, uwielbia spędzać czas ze swoją kuzynką oraz rówieśnikami. Czystą radość sprawiają jej także spacery na świeżym powietrzu oraz podróże samochodem. Anitka to żywy dowód na to, że miłość i determinacja potrafią przełamać każdą medyczną barierę.